Setting – Czerwony Swit

Łoo kurde, co za rozpierducha. Jak to wszystko wyjaśnić. Najlepiej chyba zacząć od rzeczy, które sprawiły, że znajdujemy się z tym burdelu. Więc wszystko zaczęło się na takim typie. Krom się nazywa. Dowodzi jakąś bandą mutasów na południu. Zdobył władzę pod Miami kilka lat temu i następnie zebrał swoją “armię” i ruszył z Florydy do Texasu, żeby skopać tyłki rasistom i właścicielom niewolników, ale coś się zdarzyło. Tuż przed przekroczeniem rzeki Missisipi jakaś mała miejscowość się zbuntowała, stawiła opór i zatruła całą okolice. Texas miał czas, żeby wysadzić most i chuj nie przeszli, Niestety cała ta wycieczka przez zatrute bagna sprawiły, że jego bandzie zaczęło brakować zaopatrzenia. Wycofał się więc z planów ruszenia na Texas i skierował swoje siły na Federację Appalachów. Zaczął grabić i mordować, podnosząc morale swoich wojsk i zbierając niezbędne mu surowce. Federacja po niespodziewanym ataku zebrała swoje wojsko i ruszyła na Kroma, żeby przepędzić go ze swoich włości.

No, to jak już wiemy, co zdarzyło się na południu, to teraz możemy przejść na północ. Właśnie tutaj. Do Upton. W związku z mniejszą obecnością żołnierzy federacji, podziemny ruch oporu postanowił wyzwolić się spod jarzma pedałków szlachciców i wprowadzić własne rządy, gdzie każdy będzie sobie panem… A właściwie każdy będzie każdemu panem, bo chcą wprowadzić władzę robotniczą i wspólną komunę. No wiesz socjalizm, jak za dawnych lat było, za wielką wodą w Europie. Rozumiesz. No. To wyrwali się na szlachtę do ich dworku, bo tamci świętowali, i serio nie wciskam kitu, rozpracowanie ich siatki ruchu oporu. To jak już byli w tym dworku, to rozpoczęła się sieczka. Nie wiem, co tam się dokładnie stało, ale koniec końców był wybuch i cały dworek i okolice został zagazowany jakimś świństwem. Nikt stamtąd nie wrócił. Cisza radiowa. Zakładam, że wszyscy wykitowali, ale kto ich tam wie.

No i teraz, po tym całym cyrku więźniowie z kopalni karnej rozwalili strażników i wyszli na wolność. Zjechała jakaś banda szajbusów. No i nie wszyscy chcą uznać władze partii robotniczo-socjalistycznej. Więc sam rozumiesz. Nie ma czego tu szukać. Lepiej zawróć i wróć jak sytuacja się uspokoi, cokolwiek to może znaczyć.