Jak żyć?

Troszkę praktycznych informacji, co ze sobą zabrać, aby przetrwać do podróży powrotnej.

Jak wiesz, impreza odbywa się na otwartej przestrzeni. W związku z tym, musisz sobie przygotować dach nad głową. Na miejscu nie ma też tradycyjnej kuchni, jedyne na co możesz liczyć to palenisko z rusztem oraz jakiś grill. Będzie też dostępny czajnik elektryczny do zupek chińskich lub innych sproszkowanych wynalazków naszych czasów (tych legalnych).

To co zastaniesz na terenie to pole namiotowe z umiarkowanie zacienionymi miejscami (znajomość stron świata do przewidzenia porannego solar-terroru, będzie przydatna). W tym roku dwie łazienki (falliczną i waginalną) każda z trzema kiblami, trzema umywalkami i dwoma prysznicami, na bogato, nawet z ciepłą wodą (nie ponosimy odpowiedzialności za straty fizyczne odniesione podczas walki o ciepłą wodę, bojler naprawiany przez szwagra nie grzeje, aż tak szybko). O resztę musisz zatroszczyć się sam – zerknij na listę, jeżeli nie jesteś pewien czy o wszystkim pamiętałeś.

Spanie:

  • namiot
  • karimata
  • śpiwór
  • godność osobista

Żarło:

  • miska w rozmiarze pozwalającym Ci włożyć do niej głowę
  • niezbędnik
  • puszki/słoiki/termosy pełne zawartości

Higiena osobista:

  • wszelka chemia pozwalająca na wydzielanie akceptowalnego przez innych zapaszku oraz wyglądania jak człowiek (to już wedle uznania)
  • szczoteczka do zębów
  • ręcznik
  • bielizna na zmianę (Polecamy!)

Inne:

  • okulary ochronne (porządne !!! Buble i tak nie przejdą testów.)
  • spray na komary
  • krem z filtrem przeciwsłonecznym (lipiec w końcu)
  • strój na Grę Terenową
  • buty, w których dasz radę przedzierać się przez nasz teren oraz tańczyć na afterze do rana bez ryzyka skręcenia kostki
  • dres, uwierz – warto

Pamiętaj żeby pilnować swoich rzeczy. Bezpańskie gamble walające się po terenie konwentu będą przez Obsługę zbierane do worów zbiorczych, w każdej chwili możesz je zrewidować i zabrać swoje graty. Jeżeli będą leżały dłużej niż 24h trafią na losowanie, oczywiście twój gambel nie zmienia naprawdę właściciela, ale zgodnie ze zwyczajem wisisz głupotę albo przysługę za odzyskanie fanta. Taka to świecka tradycja służąca odgruzowywaniu przestrzeni publicznej.